Fajka wodna
Blog o fajkach wodnych

Czy palarnie shishy ominą zakaz palenia ?

Już 15 listopada 2010 roku wejdzie życie nowelizacja ustawy zakazująca palenia w wielu miejscach, w których zakaz palenia dotąd nie obowiązywał. Dla jednych dobrze a dla innych nie.
Jak doskonale wie każdy miłośnik fajki wodnej, są sektory biznesu funkcjonujące dzięki właśnie palaczom.
Tak funkcjonują palarnie. Fajka wodna czyli shisha w takiej palarni jest podstawą interesu. Po to przychodzimy do palarni czy shisha klubu aby zapalić shishę wśród innych osób palących fajkę wodną.
Nie przychodzą tam osoby szukające miejsc bezdymnych więc dym raczej nikomu przeszkadzać nie powinien. Jednakże ustawodawca nakłada na właściciela takiej palarni obowiązek wydzielenia oddzielnego pomieszczenia dla palących. Bez sensu. Ten lokal jest już z założenia wydzielonym pomieszczeniem do palenia. Dziwne ale takie mamy właśnie prawo.
Jak więc mają sobie poradzić palarnie ?
Na początek musimy się zastanowić czego dokładnie zabrania ustawa.
Otóż zabrania palenia wyrobów tytoniowych.
Czym według tej ustawy są wyroby tytoniowe ?
Są to wyroby zawierające tytoń.
Tak więc ustawa nie zabrania palenia wyrobów niezawierających tytoniu.
Takimi wyrobami są znane wszystkim herbale czyli produkty przeznaczone do palenia w shishy ale nie zawierające liści tytoniu :)
Żeby było śmieszniej takie herbale żeby mogły być sprzedawane legalnie jako wyroby do palenia muszą mieć naklejkę akcyzową bo według innej ustawy każdy wyrób przeznaczony do palenia przez ludzi jest .... wyrobem tytoniowym bez względu na to czy w jego składzie znajduje się tytoń czy nie :D
Gdyby nie miały takiej naklejki nie mogłyby być sprzedawane jako wyrób do palenia lecz co najwyżej jako kadzidełko nie do palenia lub jakiś inny wynalazek kolekcjonerski ;)

Wniosek jest następujący : Tytoń (według przepisów akcyzowych) nie jest tytoniem (według ustawy zdrowotnej) jeśli nie zawiera tytoniu. :D
Cyrk ! Ale w tym cyrku doszukuję się możliwości dalszego funkcjonowania palarni na naszym rynku.

A co Wy o tym myślicie ? Jak sprawy potoczą się dalej ? Czy polski ustawodawca zostawi taki babol prawny czy zmiecie z powierzchni lokalnych przedsiębiorców prowadzących palarnie ?
Czy fajka wodna zejdzie do podziemia ?
11 komentarze:

Jaki rząd takie prawo- pojeparapapa . grr


Gdzieś czytałem, że pod wyroby tytoniowe zalicza się także produkty zastępcze, można tu podciągnąć też herbale


"Gdzieś czytałem..." - choćby powyżej jest to napisane.
Nie czytałem tej ustawy w całości, ale z tego co wyczytałem wnioskuje (jest to jednak moje prywatne zdanie) że palarnie nie są zagrożone w żaden sposób pod warunkiem że jest to wyłącznie palarnia a nie lokal gastronomiczny z palarnią, ponieważ w tym drugim przypadku ustawa zakazuje, natomiast w przypadku samej palarni jest to o tyle proste że po1. nie jest to lokal gastronomiczny; po2. z nazwy i przeznaczenia jest to miejsce wyłącznie do palenia.

Jeśli dać się ponieść fantazji i mocno ryzykując można "obejść" ustawe w taki sposób że przykładowo w toalecie zakazujemy palenia czegokolwiek i w ten sposób uzyskujemy: a-miejsce dla niepalących, b-wydzieloną strefe dla palących (pozostałe pomieszczenia), c-czystszą toalete w lokalu :D.
Chociaż zaznaczam że to tylko czcze gadanie bo nie ma pewności że inspektorzy kontrolujący lokal zinterpretują ustawę tak samo :D.

Mam jednak nadzieję że palarnie nie znikną, oraz że będą powstawać nowe.

Pozdrawiam - nowy :)


Ten komentarz został usunięty przez autora.

@pat.ryk.k - fakt, umknęło mi to ;)

Co do toalety to trzeba by zajrzeć do przepisów BHP jak to z tym jest.
Popieram ten przepis, ale jednak palarnie fajek wodnych to inna sprawa, tym bardziej, że dym fajkowy nie śmierdzi ;)


No ale ani w tej ustawie ani w innych zdrowotnych przesłankach nie chodzi o smród ;D, chociaż prawdą jest że papierosowy dym śmierdzi bardzo.
Najgorsze jest to że chcąc zastosować się do tej ustawy np. wywieszając "zakaz wstępu dla niepalących" czy coś podobnego, od razu podpada się pod inne ustawy.
Co do toalety - pisałem że to czysta fantazja i raczej niezbyt poprawne rozwiązanie, ale jak by się dało tylkko w dokumentach wykazać że właśnie teren toalety jest miejscem dla niepalących a cała reszta wydzieloną przestrzenią dla palących.

Od razu przepraszam Pihonta i wszystkich innych że nowy jestem a tak się rozpisuje :D.
Po prostu wkurza mnie że nie pomyśleli o jakichś odrępnych przepisach odnośnie fajek wodnych, palarni, shish-barów itd.

A jakby co to można by zacząć zbierać podpisy pod petycją, a najlepiej od razu ustawą odnośnie fajek wodnych :D.

P.S. nowy tu jestem a wczoraj mi wskoczył nick z google - jakby co ja to pat.ryk.k :).


Obstawiam, że ustawodawcy nie wzięli pod uwagę shisha barów i raczej nikt nie wie jak interpretować wobec tego ten przepis.


Niestety wiadomo, póki co nie wiadomo tylko jak to obejść.
Z interpretacji mojej i znajomego który coś w tym się orientuje różnica polega na tym że wcześniej w knajpach i restauracjach były wyznaczane pomieszczenia dla niepalących i zależało to tylk od woli właściciela, teraz będzie nakazane wyznaczenie strefy dla palących i odpowiednie odprowadzanie dymu tak by nie dostawał się do ludzi w głównej (wg. ustawy) strefy dla nie palących.
Wg znajomego jeśli chodzi o same palarnie sprawa jest o tyle prosta że właściwie nie jest to lokal gastronomiczny a usługowy więc niejako nie podlega temu wymogowi jeśli nazwie się go wprost palarnią.

No wiecie jak to jest, ustawodawcy potrzebują motywacji :D, a że nie ma odpowiedniego lobby odnośnie fajek wodnych w sejmie to trudno się dziwić :D.
Proponuję napisać nowelizację tej ustawy, albo odrębną ustawe odnośnie fajek wodnych, shish-barów, herbali itp.
Potem ogólnopolska akcja zbierania podpisów i w teorii gotowe :D.


MrKyrtaq, napisałeś, że "niestety wiadomo" Mam rozumieć, że wg. Ciebie bez "obejść" palarnie nie będą miały prawa (prawa... hehe [przyp.red]) istnieć?


Prawie kazdy shishabar posiada w ofercie gastronomie - co jest normalne, przy paleniu trzeba cos pic a i czesto mozna przekasic cos do tego.. ;)
Imo aktualnie jedyne co bedzie mozna palic to wlasnie wspomniane herbale i kamienie Shiazo z melasa Elementsa.


@Jakub muszę cię zmartwić, ale herbali wedle Polskiego prawa też są "zakazane", nawet nie znając odpowiednich ustaw - wystarczy uważnie przeczytać choćby powyższy artykuł.
Z kolei shish-bar to zawsze shisha+gastronomia (choćby w postaci picia, ale faktycznie też często jedzenia), gdyby shish-bar nie miał gastronomii w żadnej postaci - nie był by już shish-barem a jedynie palarnią fajki wodnej.
Takie też funkcjonują.


Prześlij komentarz


Pomagaj i wygrywaj

Obserwatorzy

Wystąpił błąd w tym gadżecie.

FOTOKOD

FOTOKOD