Fajka wodna
Blog o fajkach wodnych

Kamienie SHIAZO do shishy - rewolucja w paleniu shishy ? Test

Jak zapewne część z Was już wie, pojawiły się właśnie na rynku kamienie SHIAZO przeznaczone do shishy. W zasadzie nie do palenia bo...
....mamy tutaj sytuację w której chyba nic się nie spala :) co może mieć niebagatelny wpływ na dostępność shishy w miejscach publicznych. Jest to opcja dla shisha barów jak sądzę. Zakaz palenia w miejscach publicznych ? Jakiego palenia ? - ja się pytam :)


Ale po kolei:
Takie pudełko kamyków shiazo zawiera 100 gram specjalnych kamyczków do shishy. Koszt opakowania to 25 zł lecz do końca listopada mamy promocję i można je nabyć za 20 zł.













 Jak to działa ?

Po prostu wsypujemy kamyczki do cybucha aż po brzeg. Ilość kamyczków potrzebna do wypełnienia niemałego cybucha to ok 20 gram.
Praktycznie możemy od razu polać te kamyki melasą i zacząć sobie dymić ale lepiej zrobić to inaczej.
Żeby kamyki Shiazo wchłonęły melasę trzeba dać im chwilkę. Dosłownie 2-5 min. Tak więc postanowiłem wymieszać je po prostu z melasą w naczyniu zwykłą plastikową łyżeczką, która pozostała mi po ostatniej Shisha Night Pihonta :)





A potem żeby nie zmarnować ani kropli melaski postanowiłem użyć najlepszego w takim wypadku cybucha czyli Vortexa. Dlaczego Vortex ? Bo z niego nic nigdy nie wycieka :)




Na koniec, folijka, dziurki i..... węgielki King Nargile.
Ilość węgielków praktycznie dowolna. Jeden wystarcza, dwa dają dużo dymu już na starcie a np. cztery wzmacniają smak ale i tak nie przypalają niczego bo nic się tam na prawdę nie pali :D
Mamy więc sytuację w której w tradycyjny arabski sposób w tradycyjnej shishy nie palimy lecz w zasadzie odparowywujemy melasę z nagrzanych kamyków. Bez akcyzy, bez zakazów palenia, bez zbędnych kosztów :)

Ważną kwestią jest to że kamyki się w zasadzie nie zużywają i można je wykorzystywać wielokrotnie dolewając jedynie melasę :) Ilość melasy potrzebna na jeden cybuch to ok 5 ml tak więc buteleczka melasy Elements za 25 zł wystarczy nam aż na 20 sesji z shishą, takich po ok 30 min bo po tym czasie kamyki są już praktycznie suche.

Co do smaku i dymu .... Dymu możemy mieć ile tylko sobie chcemy :) Smak jest inny nieco niż przy tytoniu i nie każdemu może to przypaść do gustu bo brakuje wyraźnej tytoniowej nuty. Mnie brakowało , ale z drugiej strony jak pomyślę że nie mam tu nikotyny itp. to może i jest to niezła opcja. Cenowo ... nie wiem czy może być taniej ? Myślę że każdy miłośnik shishy powinien spróbować i osobiście ocenić ten, w sumie, wynalazek bo czegoś takiego najstarsi beduini nie widzieli :) 
A może widzieli ale wstydzili się o tym powiedzieć innym :D
Teraz fajka wodna to już niekoniecznie palenie.

zresztą zobaczcie poniższy filmik :)


Na koniec dane techniczne itp. :)
SHIAZO zostały wykonane w 100% z naturalnych minerałów. Produkt został przebadany i dopuszczony do sprzedaży na polskim rynku. 
Można stosować SHIAZO w miejscach objętych całkowitym zakazem palenia tytoniu !!!
Kilka informacji w punktach odnośnie SHIAZO :
- kamienie SHIAZO są substytutem tytoniu ( dla użytkowników fajki, a w myśl prawa nie są namiastką tytoniu, ponieważ, nie palą się, służą tylko jako nośnik, a po sesji w fajce nie zmieniają postaci fizycznej ),


- mogą być stosowane wielokrotnie ( na razie sprawdziliśmy 15 razy, bez odczucia różnicy )
- warto nabijać dużo kamieni, pod sam brzeg cybucha, kamyki pala się wtedy dłużej,
- nie da się ich przypalić, jednak jeśli zastosujemy za dużą temperaturę, melasa wypali się zbyt szybko,
- porcja suchych kamieni na jedno palenie to około 20gram,
- jednorazowa porcja melasy elements do palenia z SHIAZO to około 5 ml, czas takiego palenia to około 35min ( dotychczasowy najlepszy wynik to 45min ),
- jeśli chcemy wyczyścić kamienie to możemy je gotować kilka minut w wodzie,
- można polewać kamienie bezpośrednio w cybuchu,
- cena detaliczna to 25zł ( teraz w promocji do końca listopada 20zł )
24 komentarze:

Mnie to zupełnie nie przekonuje ;P Palenie kamyków zamiast tytoniu?! Co będzie dalej? Galaretka? :D Ale ciekawe.

Gruszek166


Ja tam chętnie to kupię. Głównie z ciekawości czy na prawdę nie będzie gryzło w gardło.


teraz fora będą rosły z "zrób to sam kamyki z podjazdu i miód z gliceryną w puszce po kawie nad ogniem ze znicza" czas trochę mały, 30 minut to raczej mało i to już nie będzie chyba to samo... czyste dłonie... jakoś mnie to nie przekonuje ale spróbować trzeba :D


Ten komentarz został usunięty przez autora.

Zakupiłem - niestety nie u Pihonta bo z całym szacunkiem - w buszku (tu epitet by poleciał odnośnie buszka ale się powstrzymam) było wcześniej ;/, nie bardzo ich lubie ale pi1. właśnie wcześniej mieli, po2. że tak powiem "przechodziłem" obok.

Sam nie przygotowywałem ich z racji lenistwa a częścią (jakieś 40g na "oko" nie dokładnej wagi) podzieliłem się z kolegą i jego wykonania spróbowałem ale tylko odrobinę bo taxi na mnie czekała ;D.

Smak taki nijaki, co prawda fajny smak melasy czuć, ale ustalmy że on nie zawsze jest fajny. Chodzi mi o to że w mieszanym własnoręcznie tytoniu z melasą nie czuć tego "rozpuszczalnika", za to w tych kamykach czuć go niestety, chociaż może pecha miałem i akurat w takim momencie dymka skosztowałem.
Jak dla mnie to tylko NĘDZNY substytut prawdziwego palenia, osobiście wole normalne herbale.
Wedle przepisów herbal to też tytoń (cóż polski ciemnogród na wiejskiej siedzi przecież) to wedle poczynionych przeze mnie wraz z kolegą ustaleń nawet nie trzeba obchodzić tych przepisów żeby w shish-barze podawać nawet normalny tytoń, trzeba jednak całkowicie zrezygnować z niepalącej klienteli.
Co do samoistnych palarni - po wyjaśnieniu dokładnie do czego służy fajka wodna i co to w ogóle jest - poinformowany zostałem o tym co sam wiedziałem "palarnia nie jest lokalem gastronomicznym", jednak nie wiedziałem że ustawa dotyczy poza miejscami publicznymi (a faktem jest że lokale gastronomiczne są raczej prywatne) tylko lokali gastronomicznych.

Niestety, o ile komuś jest tak prosto wyrazić takie opinie to przypuszczałem, i tak też mi powiedziano, że zależy to od interpretacji bodajże Inspektora Sanepidu odpowiedniego dla miejsca.

Przepraszam że znów się tak rozpisuję, ale wg. mnie warto wiedzieć takie rzeczy.

Jak już tak się rozpisuję to może ktoś wie i podzieli się z nami tą wiedzą - jak i z czego zrobić herbala, skąd wziąć owy surowiec lub jak go zrobić, co to może być, czy poza melasą smakową dostępną w sklepach z tytoniami należy coś dodać, co można zamiast tej melasy gotowej dodać.
Generalnie wszystko nas interesuje bo fajnie jest próbować nowe smaki których nie ma w "paczkach" ale i mi i znajomym jakoś znudziło się palenie tytoniu - raz na jakiś czas owszem ale niezbyt często, niechęć od papierosów się zaczęła, we dwóch nawet je odstawiliśmy, ja na jakiś czas a znajomy twierdzi że na stałe :D. On nawet dzwonił do kilku ludzi (do Pihonta pewnie też - sorry za niego :D ) ale nic się nie dowiedział.
Jeszcze raz przepraszam i pozdrawiam :)


imo to z deka nieekonomiczne.. za 25zł (+20 za kamyki) buteleczka elementsa starczająca na 5 półgodzinnych sesji, podczas gdy za 30zł jest paka rommana starczająca na 5-6 ponad godzinnych sesji, i jeszcze tylko wspomnę o rozrabianym elementsie..

a propos przepisów i palarni - może to w końcu czas abyśmy walczyli o swoje, hmm? trzasnąć jakąś inicjatywę dzięki, której melasy do shishy i herbale będą traktowane sprawiedliwie a shisha-bary pozostaną shisha-barami..


@Seishin Buteleczka Elementsa za 25 zł starcza na 20 półgodzinnych sesji a nie 5 ;)


Seishin jak napisałem wyżej właściwie już przy tych obowiązujących przepisach i odpowiedniej ich interpretacji przez Inspektorat Sanepidu odpowiedni dla miejsca nie ma problemi, w przypadku palarni nie ma go w cale natomiast shish-bar może funkcjonować nawet z pełną ofertą tytoni jeżeli wydzieli się go jako całość - lokal tylko dla palących.

Jeśli chodzi o "walke" to z swojej strony powiem że już jakiś czas temu zacząłem takie lokalne zbieranie podpisów pod petycją, zrezygnowałem gdyż miało to co najmniej dwie wady:

-by uzyskać większą liczbę podpisów akcja musi być ogólnopolska a w takim przypadku trzeba uzgodnić jej brzmienie z przynajmniej tymi którzy będą zbierać podpisy;

-z petycji nic i tak nie wyjdzie, do tego trzeba by napisać nowele do ustawy dodając rozgraniczenie na fajki wodne albo jakąś małą odrębną odnośnie samych fajek wodnych, tak aby była możliwość prawna (a nie wg. interpretacji i "widzi mi się" urzędasa) na robienie lokali wyłącznie dla palących. Ja zaplecza do napisania ustawy nie mam, nikt z "moich" nie chce się tego podjąć.

Jest trzecia możliwość ale wymaga kasy - lobbing, to chyba najskuteczniejsze.
I znów sorry że taka epopeja :D


@MrKyrtaq Z tego co się orientuję wynika że nie ma możliwości zrobienia całego lokalu jako lokal dla palących. Potwierdzają to jak dotąd palarnie które się u nas zaopatrują. :/


Ten komentarz został usunięty przez autora.

Pewnie masz racje, w takim razie zostałem wprowadzony w błąd przez urzędnika.
Jednak drogi Pihoncie, nie wiem jak procentowo to się rozkłada ale Ty zapewne wiesz więcej na ten temat, są shish-bary (jak by to nie określać są też shish-kluby itp) i one mają problem, ale są też same palarnie (chyba najczęściej przy sklepie), i one właśnie nie mają problemu, bo z ustawy wynika że zakaz obejmuje miejsca publiczne i lokale gastronomiczne a palarnia takowym nie jest jeśli nie ma w ofercie nic (zaczynając od piwa a kończąc na jedzeniu) poza paleniem, wtedy jest lokalem handlowo-usługowym i nic więcej.
Poza tym taka samoistna palarnia to zazwyczaj pomieszczenie oddzielone od części sklepowej, i z założenia przychodzą tam tylko osoby palące.

Po takie informacje odnośnie palarni wystarczy zgłosić się do odpowiedniego urzędasa o wydanie opinii, a potem w ramy i przygwoździć do ściany.
Jeśli podaje złe informacje to przepraszam, ale odnośnie palarni zaczerpnąłem informacji w 3 różnych wojewódzkich inspektoratach więc sądziłem że są prawdziwe.


No ciekawe co pokarze niedaleka przyszłość. Chociaż wydaje mi się w placówkach handlowo-usługowych także obowiązuje zakaz palenia ;P Może rzeczywiście komercyjna palarnia miałaby sens i możliwości prawne ale z drugiej strony właściciele shisha-barów utrzymują się w połowie przynajmniej z gastronomii więc już sam nie wiem... Piszcie, piszcie może coś wykminimy :)


Czyli mam przyzwolenie na moje epopeje? :D
Jeśli chodzi o shish-bar to fakt, większa dochody z gastronomii, pewnie więcej niż połowa bo w końcu palacze też coś zjedzą albo wypiją czasem, więc właścicielom bardziej opłaca się zrezygnować z palenia.
A palarnie same w sobie przecież funkcjonują (nic nie reklamuje ale przecież buszki w większości mają na zapleczu palarnie).
W placówkach handlowo-usługowych typu hiper- i super-markety też obowiązują, ale w małych sklepikach to - z tego co mi powiedziano - decyzja należy do właściciela. Przypuszczam że chodzi generalnie o chyba dzienną albo miesięczną "przepustowość" ale to ostatnie to już moja teoria.


Kamyki za 20 zl = przynajmniej 100 palen (5 porcji, przy 15 paleniach brak zmian to i mysle, ze 20 jest mocno zanizona wartoscia), a moze i kilka razy wiecej.
Butelka elementsa za 25 zl (lub ~15 sprowadzajac z DE) = 20 palen

Shiazo - ponizej 20 gr za palenie
Elements - 1,25 zl (0,75 zl dla DE)

Jedno palenie ponizej 1.50 zl (1 zl DE). Pomijam wegle, folie i cala reszte - porownujemy tylko zawartosc cybucha. Sa to sesje 30-45 minut wiec pomnozmy razy 2 zeby otrzymac czas palenia normalnego tytoniu. Wychodzi max 3 zl za palenie, niewiele drozej niz Nakhla.


Tym razem krótko i na temat:
@Jakub - dobre wyliczenia, dokładnie tak to wychodzi albo i lepiej - bo kamyki to nowość więc nikt jeszcze testów na pełną skale nie zrobił - bo może się okazać że wytrzymają na tyle że ich koszt na jedno palenie zejdzie do 1gr lub niżej.
Ekonomiczne - bardzo,
Walory smakowe - dobre,
Jedyna ich wada (dla shish-barów zaleta) to świadomość że nic tam się nie pali, i może niedługo ktoś będzie masowo montował grzałki elektryczne żeby węgielki potrzebne nie były.


Wystarczy, że przy wejściu do shisha baru klient zostanie poinformowany o zamkniętej imprezie i warunkiem uczestniczenia jest zgoda na palenie.
Przepis nie dotyczy imprez zamknAiętych.


@ sero Impreza zamknięta to nadal miejsce publiczne więc obowiązuje zakaz palenia. Żeby nie przytaczać definicji miejsca publicznego posłużę się przykładem. Jeżeli przychodzisz na Shisha Night Pihonta to dobrze wiesz że aby się u nas znaleźć musisz najpierw zostać zaproszony. Zapraszamy tylko konkretne osoby i nie ma możliwości żeby ktokolwiek poprosił o zaproszenie i po prostu je dostał. Jest to więc impreza dla wąskiego grona osób a metoda zapraszania uniemożliwia uczestnictwo w zdarzeniu osobom spoza kręgu znajomych. Dzięki temu jest to miejsce niepubliczne. W myśl przepisów gdybym umożliwił dołączenie do grona zaproszonych każdemu kto się zgłosi, takie miejsce do palenia stałoby się miejscem publicznym. I tu jest pies pogrzebany właśnie. Takich numerów próbowano już w Polsce wielokrotnie aby obejść koncesję na sprzedaż alkoholu ;)


Dziś rano byłem mimowolnym świadkiem/słuchaczem rozmowy telefonicznej :)
Pewien pan zapraszał rozmówcę po odbiór karty członkowskiej do lokalu dla palaczy.
Usłyszałem: "Tak, spoko.. odbierasz kartę i palisz normalnie"
Nie wiem, jak ma się ten manewr do ustawy, szkoda że kolejny raz trzeba interpretować, kombinować, obchodzić jakiś przepis...

Pamiętacie "Wóz Drzymały"?
Kolejne pokolenie zmusza się do kombinacji (i tu kończy mi się wena)


Wóz Drzymały nie jest tutaj najlepszym przykładem, dowodzi nie kombinowania, a wysokiej kultury prawnej Prus tamtego okresu i legalizmu. To tak btw. ;)

Obchodzenie przepisów, luki w prawie to nie są nowe rzeczy. A i Polacy doskonale potrafią kombinować.

Zastanawiam się co się stało z Kafefajkami w Warszawie lub z Szamsija? Orientuje się ktoś czy zamknięte? Nie miałem czasu się przejechać.

Gruszek166


Myślałem, że czas trwania promocji "do końca listopada" obejmuje też 30-ty. I teraz muszę wydać 5 zł więcej. :D A i vortex chyba podrożał. Niemiło. :P


@ mysza. Faktycznie zakończyliśmy promocję w sklepie o jeden dzień wcześniej. Jeżeli napiszesz do nas maila z numerem zamówienia i napiszesz żebyśmy policzyli Ci kamyki po cenie promocyjnej - po prostu zrobimy to :) Co do vortexa - nie zdrożał


@Pihont: zamówienia jeszcze nie złożyłem (wyszedłem z założenia, że skoro promocja się skończyła - nie ma się co spieszyć :P ). Można to jakoś napisać w komentarzu do zamówienia?
Z tym vortexem musiałem źle spojrzeć...


Z góry przepraszam za "czepialstwo" ale śmiało możesz to Panie Pihoncie usunąć co napiszę :D.
Vortex nie zdrożał, ale za to chyba ten większy tytoń elements podskoczył, ale nie o tym chciałem.
Węgielki KN 1kg o fajną sumkę podrożały :D, 0,01zł podwyżki, szacunek :). Grosz mi różnicy nie robi ale uśmiechnąłem się jak to zobaczyłem :).
Powtarzam że komentarz do usunięcia bo nie na temat ale taka ciekawostka.
Pozdrawiam, oczywiście Pihonta przede wszystkim :).


zakupiłem shiazo zrobiłem wszystko z powyższą radą. Dymu bardzo mało, w gardło gryzie chemiczny smak. Być może coś nie udolnie zrobiłem ale jak na razie jestem bardzo niezadowolony. Jeżeli to coś zmienia to być może odrobinę za dużo miałem kamyczków. Ale wątpię aby to decydowało o tym że dymu nie było nawet w 1/3 tego co ze zwykłego Abira można wyciągnąć


Prześlij komentarz


Pomagaj i wygrywaj

Obserwatorzy

Wystąpił błąd w tym gadżecie.

FOTOKOD

FOTOKOD