Fajka wodna
Blog o fajkach wodnych

Zakaz handlu na forum internetowym

Administracja największego polskiego forum internetowego poświęconego fajkom wodnym
Shisha-forum.pl wprowadziło całkowity zakaz handlu dla swoich członków. Zabronione jest także oferowanie jakichkolwiek towarów nawet przez wiadomości prywatne pod groźbą  blokady konta użytkownika. Zastanawiające jest ostatnie zdanie oficjalnego komunikatu - "Proszę nie pytać o szczegóły." 
Można tylko domyślać się iż pod swoistym "nie, bo nie" kryje się coś więcej.
Wszak wiadomo nie od dzisiaj iż handel ma swoje regulacje prawne ale nie sądzę aby oferowanie sprzedaży fajki wodnej czy węgielków nosiło znamiona choćby wykroczenia. Przecież nie mamy wtedy do czynienia z transakcją handlową lecz jedynie ofertą sprzedaży a to nie narusza żadnych przepisów i administracja nie ponosi odpowiedzialności za takie ogłoszenia. Inaczej mogą mieć się sprawy gdy oferowana jest nie fajka wodna lecz tytoń.
W myśl obecnych przepisów nie wolno tego robić w takiej formie bo zakazana jest także reklama prywatna wyrobów tytoniowych. Jedyną dopuszczalną przez przepisy formą reklamy wyrobów tytoniowych jest oferta B2B skierowana przez firmę z branży tytoniowej do innej firmy handlującej tytoniem ale nigdy do użytkownika.
Domyślam się że własnie powyższa kwestia mogła leżeć u podstaw decyzji administratora forum, który ostatecznie nie wykluczył przywrócenia działu "giełda" lecz na nieco odmiennych zasadach a mianowicie - "powstanie nowy dział "Giełda", jednak nie można będzie w nim sprzedawać, a jedynie się reklamować, czyli podawać linki do zewnętrznych źródeł (np. sklep internetowy, allegro, itp.)"
Czy ta decyzja jest słuszna ? Chyba tak, dzięki temu administracja uniknie ewentualnych problemów a forum stanie się bardziej prawdziwym forum wymiany informacji o shishy niż tytoniowym bazarkiem.
Myślę że może w ogóle warto byłoby aby na forach zakazać reklamowania czegokolwiek. Do tego mógłby służyć wyłącznie oddzielny dział. Po to aby uniknąć podejrzeń o stronniczość względem administracji i moderatorów oraz wykluczyć manipulacje spryciarzy od social marketingu. 
A jakie jest Wasze zdanie ? Czy nie macie czasem wrażenia że fora są zbyt często narzędziem pracy marketingowców zamiast miejscem rozmów i wymiany doświadczeń ?
11 komentarze:

Nie do końca zgodzę się z ostatnim akapitem. Gdzie mają bowiem reklamować się forumowicze którzy sprzedają efekty swojej własnej pracy, np. podstawki pod shishę, czy pierścienie do palenia (taka mała prywata)? Rozumiem że jest allegro, ale tam nie trafi się do konkretnego i specyficznego odbiorcy. Sprzedaż takich rzeczy nie powinna być traktowana na równi ze sprzedażą wyrobów tytoniowych.


Zgadzam się co do samej istoty forum, jednak cobi92 ma sporo racje. Ja tez uważam ze nawet forum o rzeczach wciąż tak mało rozpowszechnionych rządzi się innymi prawami bo zwrócić trzeba uwagę na znikomą dostępność.
Być może asortyment polskich sklepów jest szeroki (chociaż raczej w średnio z tym) jeśli chodzi o fajki oraz akcesoria to trudno natrafić na takie uznawane za najlepsze w przystępnych cenach, ale sprawa z tytoniem jest już znacznie gorsza bo co tu dużo mówić - dobrego tytoniu jest w Polsce 0 (zero - słownie). Mimo ze dział giełdy na forum działał na granicy prawa (a pw często ja przekraczało) to jest potrzebny użytkownikom, ale nie forum a ogólnie fajek wodnych w Polsce.

Być może ktoś uzna to za szaleństwo, ale chętnie kupił bym w polskim sklepie słoik fantasii, czy puszke Social Smoke i podobnych marek.
Tak więc pihoncie drogi, jeśli miałbyś kiedyś tak szaleńczy pomysł aby sprowadzać do aladin.com.pl któreś z tych najlepszych marek to wiedz ze jednego klienta masz, nawet gdyby cena miała wynosić te 150zl.
:D :D

Dział giełdy nie był (w moim odczuciu) po to żeby kupić tytoń nielegalny i tani a po to żeby kupić jakikolwiek dobry tytoń (czyt. Zdatny do dobrego palenia), dla niektórych pewnie cena by nie stanowiła większego problemu.
Pozdrawiam.

:D Pozdrawiam :D


Tylko że niestety prawo polskie jak i prawo eu nie pozwala na sprzedawania czegokolwiek na "lewo" nikt przecież nie dolicza do 10g fanty czy zrobionego w domu elementsa Vatu i nie rozlicza się z tego w picie. A to jest już okradanie skarbu państwa.


No tak, zakaz handlu na forach to decyzja, na której skorzystają głównie sklepy, więc czemu Pihont miałby być przeciwny?

Możemy sobie zadać też pytanie, czy sprzedawanie czegoś na lewo jest okradaniem państwa, czy uniknięciem kradzieży dokonywanej przez socjalistyczne państwo na obywatelach?


Ej Ej, @sebun, przesadzasz a co więcej kłamiesz i wymyślasz nie stworzone rzeczy.

po1 - Państwo Polskie nie jest "socjalistycznym państwem dokonującym kradzieży na obywatelach", obraziłeś tym moje uczucia narodowe i zastanowię się nad tą sprawą (może mały pozew :D), pomyliły ci się czas, nie zauważyłęś że czasy o których piszesz minęły 20 lat temu?

po2 - TAK, robienie czegokolwiek niezgodnie z przepisami, a co prowadzi do wzbogacenia się nie płacąc przy tym podatków jest okradaniem państwa (właściwie to obywateli, w tym i mnie).

po3 - żadne sklepy (w tym Pihonta) nie skorzystają na tym ani trochę, nikt nie będzie sprowadzał melas które trzeba by płacić po 150 i więcej złotych, a gdyby chciały to mogły by robić to już dawno a jednak tylko na forum były do dostania.


[to było pisane wczoraj, chwilę po poście Rbk, jednak nei udało mi się zamieścić]

Zaraz, zaraz. A skąd wiesz że NIKT tego nie robi? Nie możesz wydawać takich osądów, w Polsce istnieje prawo domniemania niewinności a nie winy, nawet w sprawach skarbowych.

Poza tym istnieją różne rodzaje transakcji, nie jest powiedziane że nie można zawrzeć zwyczajnej umowy "kupna sprzedaży" między dwiema osobami prywatnymi (ja tam finansów nie studiowałem, ale wiele razy byłem świadkiem sprzedaży w taki sposób choćby samochodu, i nigdy od nikogo Urząd Skarbowy ani nikt inny nie chciał vatu i innych pierdół).
Na takiej zasadzie działa choćby allegro, gdzie właśnie formalnie tego typu transakcje są zawierane, i nikt (poza sklepami tam działającymi) nie płaci vat'u.

Pihont dobrze pisze że sprawa fajek i akcesoriów, a właściwie ich sprzedaży jest(była) klarowna i legalna, jeśli chodzi o tytonie to już nie jest kolorowo.
Na głowe zwala się multum urzędów, od policji zaczynając przez urząd celny do prokuratury dochodząc. Nielegalne sprowadzenie w celach sprzedaży (brak akcyzy), nielegalna sprzedaż (pozwolenie przecież jest konieczne), "ryzyko"-brak kontroli jeśli chodzi o sprzedaż osobom niepełnoletnim, sanepid (to już moje przypuszczenie że przy okazji mogą dodać swoje trzy grosze odnośnie przepakowywania tytoniu itd itp),no i jeszcze kilka rzeczy przychodzi mi do głowy ale po co tu zaśmiecać, ważne że dużo tego jest, co przepis to inny urząd i większe mandaty/grzywny.
Jednak sam fakt sprzedaży czegokolwiek bez opłacenia podatków nie jest przestępstwem, więc nie jest okradaniem skarbu państwa (w myśl przepisów) .
Pozdrawiam.


Moje drugie pytanie było retoryczne i miało tylko skłonić do przemyśleń nie zaś prowadzić do dyskusji nad ustrojem.
Naprawdę sądzisz, że socjalizm uciekł z państwa polskiego w '89? Miejsce komunistów zajęli niestety socjaldemokraci, a państwo wolnościowe to dla Polaków obce pojęcie.

Jednakże przepisy są jakie są i stukaniem w klawiaturę nic zmienić się nie da.

Jeśli komuś odpowiada silny wpływ państwa w jego własność prywatną to niech sobie tak szczęśliwie żyje. Mnie akurat nie przeszkadzało paręnastu ludków handlujących tytoniem bez akcyzy w internecie.

Jednakże, póki mamy ustrój, jaki mamy wszyscy sprzedawcy powinni być traktowani równo i równo ścigani za obrót nie do końca legalnym towarem. czy to baba z targu, czy handlarz tytoniem.

A, i naiwnym jest myślenie, że sklepy na tym nie skorzystają. Przy ograniczonym dostępie do tytoniu polscy palacze będą się musieli zadowolić melasami dostępnymi w sklepach i tam, zamiast u forumowiczów będą zostawiali swoje pieniążki.


MrKyrtaq
ad. "po1" - państwo polskie formalnie nie jest państwem socjalistycznym.. to co robi rząd zakrawa na polemike - chociażby sposób załątwienia sprawy z dopalaczami..

ad. "po2" - w takim razie kościół katolicki należy zdelegalizować.. poza tym państwo polskie akurat na melasach do shishy kradnie i to ostro licząć całą melase jako tytoń oraz uznając herbale za wyrób tytoniowy - powinna być ustawa o naliczaniu poprawnej wartości od faktycznego towaru..

a propos klarowności i legalności handlu fajkami - no nie było to do końca legalne.. sprzedając człowiek się wzbogacił i a najprowdopodobniej nie odprowadził od tego podatku.
"Jednak sam fakt sprzedaży czegokolwiek bez opłacenia podatków nie jest przestępstwem, więc nie jest okradaniem skarbu państwa (w myśl przepisów)."
Najprawdopodobniej nie nabił tej sprzedaży na kase fiskalną (która implikuje odprowadzenie podatku) więc jest to nielegalne..


@Seishin, akurat co do dopalaczy to jedyna rzecz jaką pochwalam w obecnym rządzie, otwarcie przyznaję się że ja jestem PISomaniakiem, ale załątwienie dopalaczy było dobre, szybko i sprawnie, może nie do końca legalnie ale przynajmniej skutecznie.

Zdelegalizować? nie wiem czy to możliwe, w końcu nawet zdelegalizowany będzie i tak legalny, ale to nei na temat, jeśli chodzi o podatki - fakt nie płacą, ale robą to zgodnie z przepisami więc uchodzi im to na sucho.

Co do melas, faktycznie jest to niesprawiedliwie naliczane, ale tylko NIESPRAWIEDLIWIE, takie są po prostu przepisy. Państwo "kradnie" w rozumieniu że ma złe przepisy i nie słusznie zabiera więcej niż powinno, niestety jednak robi to wedle tych przepisów więc kradzieżą to nie jest.

Uregulowanie tego jedną ustawą jest niemożliwe, w końcu to że herbal jest okładany akcyzą przez inną ustawę niż to że akcyza jest nakładana na całość tego co się "spala" a nie tylko na rzeczywistą zawartość tytoniu, i oczywistym jest że to jest głęboki bezsens i wielka niesprawiedliwość.
Btw, gdyby była zmiana tego stanu w przypadku "naszych" melas to od razu przyczepili by się producenci papierosów, dawno w tym nie siedziałem ale z tego co pamiętam to akcyza jest tam nakładana od papierosów a nie od tytoniu w nich, fakt że "soki" w melasie ważą sporo więcej niż filtr i bibuła w kartonie fajek raczej nie ostudził by ich chęci też zawalczenia.



Sam piszesz "najprawdopodobniej" co do całości.
A kasę fiskalną mają obowiązek posiadać sklepy i sprzedawcy z zarejestrowaną działalnością, przykład z samochodem - sprzedając takowy nabijasz go na kasę? nie, bo ktoś kto sprzedaje samochód (osoba osobie, nie inaczej) nie posiada generalnie kasy fiskalnej, wtedy zachodzi inny rodzaj transakcji który wymaga (przy wyższych kwotach, przy niskich podobno nie) stosownej umowy między osobami prywatnymi, tak jak w przypadku allegro.
Oczywiście ja mówię o sprzedaży "sztukami" ewentualnie odsprzedaży, bo sprowadzanie czegoś w niemal hurtowych ilościach jest na zbyt szeroką skalę by do tego ją zaliczać.





@Sebun, :państwo wolnościowe to dla Polaków obce pojęcie. : - obrażasz po raz kolejny moje narodowe uczucia.
"A, i naiwnym jest myślenie, że sklepy na tym nie skorzystają." - trochę racji masz tutaj, ale tylko TROCHĘ, część pewnie tak zrobi, ale przykładowo ja, a przypuszczam że i wielu innych, będę wolał dopłacić i zamówić na własną rękę żeby nei było - do użytku własnego), w małych ilościach, NORMALNE tytonie, a nie to co oferują sklepy w polsce.
Chyba że Pihont, albo ktokolwiek o kim się dowiem, zechce sprzedawać takowe (nawet w wysokich cenach) to będę skłonny to zapłacić, ewentualnie przestanę palić lub ograniczę.
Nie mam zamiaru więcej palić niczego gorszego od Fantasii, SS, HF, Fumari, innych polecanych tytoni, nawet zadowolę się Starbuzz'em (ale broń Boże nie od buszka), ale nic pokroju Al Waha i al tawareg (ani nic gorszego) nie mam zamiaru.
Tak więc na mnie nie zarobią, chyba że postarają się i wzbogacą oferte o tytonie co najmniej ze średniej półki.

[Sorry za tak długi wywód ale wenę miałem i się rozpisałem]
Na koniec chcę dodać że nie powinno być większego problemu ze zmianą tego stanu rzeczy, obrót melasami do fajek wodnych nie jest na tyle duży żeby ministerstwo finansów upomniało się o akcyzę od każdej paczki.


A tak przeczytałem Twój post Seishin jeszcze raz, a że swojego nie mogę (nie umiem?) edytować to dopiszę.
Kasę fiskalną ma obowiązek posiadać prowadzący działalność gospodarczą osiągający roczny zysk w wysokości bodajże co najmniej 10tys. złotych (tej kwoty nei jestem pewien do końca).
Jednak jak podkreślam, porównanie do aukcji allegro, taka aukcja jest traktowana jako zawarcie umowy kupna-sprzedaży, jednak osoby prywatne sprzedające na allegro nie mają obowiązku odprowadzać podatku, na forum jednak nie ma takiej możliwości...


przychód a nie zysk chyba.


Prześlij komentarz


Pomagaj i wygrywaj

Obserwatorzy

Wystąpił błąd w tym gadżecie.

FOTOKOD

FOTOKOD